Kultura na drodze, czyli kto ma pierwszeństwo?

Na drodze nie ma ważnych i ważniejszych. Czy wszyscy uczestnicy ruchu muszą być tak samo czujni?

Na drodze często jest nerwowo. Pośpiech, rutyna, brawura – to zachowania, które mogą doprowadzać do kolizji lub co gorsza wypadków. Ostrożność jest wymagana od każdej osoby, która włącza się do ruchu drogowego. Niekiedy można się spotkać jednak z przekonaniem, że za nieprzepisowe sytuacje na drodze obwinia się wszystkich, poza sobą. Kierowcy irytują pieszych. Rowerzyści denerwują kierowców. Kierowcy ciężarówek są sola w oku dla wszystkich. O taksówkarzach lepiej nie wspominać. Nikt nie chce przepuszczać „złotówy”, bo on się przecież zawsze wpycha na pierwszego. Kultura na drodze to zagadnienie, o którym wiele się mówi, lecz czy to coś zmienia w mentalności na drodze? Wystarczy zaobserwować, jak piesi stoją na chodniku proszącym wzrokiem wlepiając się w kierowców, którzy kolejno ich wymijają, udając, że tych błagalnych spojrzeń nie widzą. Chcąc zmienić pas można niekiedy stracić czas i cierpliwość. Przy tym jeszcze narażając się na drogowy hejt kierowców, którzy stoją za nami. Doprawdy wyczynem jest czasem wyjechać z parkingu przy supermarkecie, bo któż się zatrzyma skoro wszyscy się spieszą?

Każdy zna swoje prawa i każdy w nich jest najważniejszy. I nagle okazuje się, że elegancki mężczyzna w idealnie skrojonym garniturze od znanego projektanta, na drodze zamienia się w prostaka i chama, który rzuca mięsem pod adresem innych kierowców. Nikt poza nim nie potrafi przecież jeździć samochodem. Oczywiście kobiety za kierownicą także nie mają łatwego życia. Jest to przecież baba za kółkiem, która nic nie potrafi i powinna zamienić fotel kierowcy na miejsce w komunikacji miejskiej. Okazać się może, że połowa osób powinna nagle zostać pozbawiona prawa jazdy i odesłana do tramwaju. Choć i Ci, co z tramwaju wysiadają też irytują. Mogliby przecież robić to szybciej albo wcale i nie trzeba by było czekać, aż wreszcie się wygramolą. Nerwowe jest życia uczestnika ruchu drogowego, czyli w zasadzie każdego z nas. Motoryzacja to dziedzina, która powinna w swoich zainteresowaniach posiadać również etyczny kodeks kierowcy i pieszego. Gdy kultura wejdzie lub wjedzie na drogi zyskamy wszyscy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *